Chętnie chcę mieć ze względu na wiek dla siebie czas
Brać życie pod włos, na oślep i wprost, na szczęścia traf
Ze sobą się zżyć, z uporem w tym tkwić, na całość iść
I zebrać się w świat, z kimś w życie się wdać, bez szwanku wyjść cało, wyjść z życia wyjść
Na pomysł wpaść, wysupłać się z raz ze swoich drzwi
Schodami pod prąd gdzieś wybrać się stąd jak gdyby nic
Samemu bez map, w pośpiechu na gwałt, ostatkiem tchu
Do znanych już miejsc opłaci się zbiec nie licząc na cud

Ze sobą się zżyć, z uporem w tym tkwić, na całość iść
I zebrać się w świat, z kimś w życie się wdać, bez szwanku wyjść cało, wyjść z życia wyjść
Na pomysł wpaść, wysupłać się z raz ze swoich drzwi
Schodami pod prąd gdzieś wybrać się stąd jak gdyby nic
Samemu bez map, w pośpiechu na gwałt, ostatkiem tchu
Do znanych już miejsc opłaci się zbiec nie licząc na cud
Samemu bez map, w pośpiechu na gwałt, ostatkiem tchu
Do znanych już miejsc opłaci się zbiec nie licząc na cud


Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz ?
Jak mam pewnym być ?
Trochę serca czasem okaż,
będzie łatwiej żyć!

Skąd mam wiedzieć, że coś znaczę,
skąd mam to wiedzieć, skąd ?
Zdradź się kiedyś, niech zobaczę,
zrób ten jeden błąd!

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
na twój światowy luz,
jak nocne radio taxi wzywasz mnie,
jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz,
czy to po prostu seks ?
Dziś z rozkoszy niemal szlochasz,
jutro będę ex!

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
na twój światowy luz,
jak nocne radio taxi wzywasz mnie
jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

Radio taxi, radio taxi
Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz ?
Jak mam pewnym być ?
Trochę serca czasem okaż,
będzie łatwiej żyć!

Może kiedyś to zrozumiesz,
kiedy ci będzie źle,
wykręcisz wtedy taxi numer
i nie dodzwonisz się

Radio taxi, radio taxi
radio taxi, radio taxi