Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...
Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...
Siostro mojej nadziei złej,
Dokąd dzisiaj w pośpiechu gnasz?
Niosąc werbel w orkiestrze dnia,
Nagłym chłodem przejęłaś mnie, to znak!...
Siostro moja, już zerwał się
Z szumem skrzydeł zgłodniały smok,
Ponad słońcem zatoczył krąg,
Gorejący odłupał kęs,
To znak dajesz mi
W najdłuższą drogę pora mi z tobą razem iść.
To znak, teraz wiem,
W najdłuższą drogę pora mi z tobą zabrać się!
Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...
Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...
Siostro moja, nadziejo ma,
Czemu spieszno ci dzisiaj tak?
Krucze włosy potargał wiatr,
W pustych oczach radość i lęk, to znak!...
Siostro moja, nadziejo ma,
W kręgu słońca wiruje smok,
Dzień się chwieje, runęła noc,
Czarną wstążką oplata skroń
To znak dajesz mi
W najdłuższą drogę pora mi z tobą razem iść.
To znak, teraz wiem,
W najdłuższą drogę pora mi z tobą zabrać się!
Siostro mojej nadziei złej,
Dokąd dzisiaj w pośpiechu gnasz?
Niosąc werbel w orkiestrze dnia,
Nagłym chłodem przejęłaś mnie
Siostro moja, nadziejo ma,
W kręgu słońca wiruje smok,
Dzień się chwieje, runęła noc,
Czarną wstążką oplata skroń!...
Zbudzony po latach w gwiezdnej otchłani,
Uniosłem powieki ciężkie jak kamień.
W paradzie sunęły nad moją głową,
Księżyców i planet świetliste roje...
Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...
Zegary na statku szumiały obco,
I coraz dalej było do trzeciej od słońca.
Przez pusty korytarz na oślep biegłem,
Niepewny, czy jestem w niebie czy w piekle...
Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...