Tak na oko zwykły przecież dzień,
Zwykłe miasto, ludzie, niebo,
Tylko znowu dałaś temu sens,
Wiem gdzie idę, czego szukam,
Czego chcę, po co wśród was tkwię,
Czego chcę, po co wśród was tkwię?
Słów już nie ma, tylko wielki film,
Grają znowu dnia organy
Słów tu nie ma, tylko w uszach szum,
Grają znowu dnia organy
Tamtą pieśń, grają znów tę pieśń
Komu los podarował dzień?
Znikniesz, wiem, bo to pewnie sen!
Deszczu szum,
Mrok zaciera ślad,
Ile znów pustych będzie lat?
Kiedy brnąc, rafy szukam snu?
Jeżeli nie wiesz nic, to skąd masz mieć ten styl,
Taki jakiego nie ma nikt?
Jeśli nie czujesz nic, to szeptem będzie krzyk
I nie rozpyli ciszy słów...
Kryształowa kula też kłamie,
Że przed tobą cały świat.
Dzień się stroi w nocy aksamit,
To to najlepszy dla ciebie znak.
Jeżeli nie wiesz nic, to skąd masz znać ptaków krzyk,
Ufność twarzy dziecięcych poznać jak baśń,
Jeśli nie czujesz nic, to już nie czekaj na świt,
W tobie nigdy nie kończy się mrok, a wciąż trwa...
Jeżeli już coś wiesz, to żyj, bo życie to gest,
Lecz nie rozdawaj godzin swych.
Wytrwale idź i patrz, bo życie to luster blask,
Gdzie tylko spojrzysz pędzi czas.
Upojenie minie jak echo,
Jak ograny stary film,
Choć do jutra jeszcze tak daleko,
Ty od dzisiaj naprawdę żyj!
Jeżeli nie wiesz nic, to skąd masz znać ptaków krzyk,
Ufność twarzy dziecięcych poznać jak baśń,
Jeśli nie czujesz nic, to już nie czekaj na świt,
W tobie nigdy nie kończy się mrok, a wciąż trwa...
Jeżeli nie wiesz nic, to skąd masz znać ptaków krzyk,
Ufność twarzy dziecięcych poznać jak baśń,
Jeśli nie czujesz nic, to czym masz wypełnić dni,
Gdy suche źródłą twych wierszy nie płyną do mórz?