Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Elwis presley śpiewa znów
Znów mi z oczu płyną łzy
Świateł razi blask
Starej płyty trzask
Tu przy barze miałaś być
Słyszę gdzieś twój głos
Tyle mija chwil
Piję chłodny gin
Barman kusi blaskiem szkła
Szklanka nie ma dna
Nagle płyniesz blisko mnie
Twoich bioder czuję kształt
W twoich oczach widzę blask
Nie, to nie blues - to powódź łez
Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Barman z tyłu zamknął drzwi
Wreszcie cisza w uszach brzmi, koniec dnia
Kadzidlana mgła,
Kadzidlana mgła,
Kadzidlana mgła,
Kłębi się, spiżów jęk,
Migotanie świec
Gotyk wyższym czyni wciąż,
O marmur kopyt stuk,
I na tarczy miecz,
Taki pogrzeb chciałeś mieć.
Ciebie po prostu z domu wynieśli,
Jeszcze bardziej byłeś sam,
Dudniły grudy, grudy gliny
Na cichym... pere lachaise.
Lecz ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć.
Teraz siedzę w noc,
Z twoją myślą sam na sam,
Z białych kartek patrzą na mnie
Oczy twe,
Z uczciwości serca
Sądzą nas,
Ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć,
Czasowi
Zapomnieniu wbrew
Czasowi
Zapomnieniu
Teraz siedzę w noc
Z twoją myślą
Sam na sam
Z białych kartek patrzą na mnie
Oczy twe
I sądzą mnie
Sądzą nas
Ty żyjesz, wciąż żyjesz,
Przetrwałeś jednak śmierć
Tak, papier spłonie,
A kamień zniszczy czas,
Ale myśl płomienna wciąż
Będzie,
Będzie, będzie trwać.
Tak, papier spłonie,
A kamień zniszczy czas,
Ale myśl płomienna wciąż
Będzie,
Zazdrościłeś im,
Zazdrościłeś im,
Zazdrościłeś im,
Kirów tych
Koni tych
Zazdrościłeś im,
Spiżów i marmurów,,
Blasku świec, zazdrościłeś
Tłumów w wielkim bólu,
Ty, ty nieśmiertelny...
Kto tam się tłucz wciąż o północy
Jakie coś na oślep korytarzem gna
Po co ktoś waląc jak świr z całej mocy
W każdą noc tę samą fugę Bacha gra?
Cały dom chwieje się tak jak pijany
Trzęsie się cały od piwnic aż po strych
Balet widm potrafi trwać aż do rana
Człowiek się czuje wciąż jak spocona mysz
Nawiedzony dom
Ostateczny Sąd
Nie ma nawet jak
Jak uciec stąd
Kto tam się tłucze wciąż o północy
Ile snów koszmarnych sąsiad dzisiaj ma
Czyj to głos wzywa co noc wciąż pomocy
Kiedy kres będzie już mieć zabawa ta?
Nawiedzony dom...