Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Elwis presley śpiewa znów
Znów mi z oczu płyną łzy
Świateł razi blask
Starej płyty trzask
Tu przy barze miałaś być
Słyszę gdzieś twój głos
Tyle mija chwil
Piję chłodny gin
Barman kusi blaskiem szkła
Szklanka nie ma dna
Nagle płyniesz blisko mnie
Twoich bioder czuję kształt
W twoich oczach widzę blask
Nie, to nie blues - to powódź łez
Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Barman z tyłu zamknął drzwi
Wreszcie cisza w uszach brzmi, koniec dnia
Odpowiedz ziemio
Dokąd szybuje ten chłopiec wysmukły?
Czyżby chciał tęczę przeskoczyć?
Odpowiedz ziemio, dokąd?
Odpowiedz morze
Dokąd płyną te żagle wysokie,
A dłonie prowadzą stery
Odpowiedz morze, dokąd?
Odpowiedz wichrze
Dokąd leci ten oszczep srebrzysty,
Czyżby chciał słońce przebić?
Odpowiedz wichrze, dokąd?
Odpowiedz ogniu
Dokąd ten człowiek biegnie ze zniczem,
I wszystkich wzywa płomieniem,
Odpowiedz ogniu, dokąd?
Zbudzony po latach w gwiezdnej otchłani,
Uniosłem powieki ciężkie jak kamień.
W paradzie sunęły nad moją głową,
Księżyców i planet świetliste roje...
Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...
Zegary na statku szumiały obco,
I coraz dalej było do trzeciej od słońca.
Przez pusty korytarz na oślep biegłem,
Niepewny, czy jestem w niebie czy w piekle...
Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...