Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Elwis presley śpiewa znów
Znów mi z oczu płyną łzy
Świateł razi blask
Starej płyty trzask
Tu przy barze miałaś być
Słyszę gdzieś twój głos
Tyle mija chwil
Piję chłodny gin
Barman kusi blaskiem szkła
Szklanka nie ma dna
Nagle płyniesz blisko mnie
Twoich bioder czuję kształt
W twoich oczach widzę blask
Nie, to nie blues - to powódź łez
Znowu znikną mi twój cień
Rytm muzyki goni mnie, proszę stań
Barman z tyłu zamknął drzwi
Wreszcie cisza w uszach brzmi, koniec dnia
Zapal choćby świeczkę
Zamiast kląć na ciemność
Z barykady zdejmij kamień
Zamiast bluźnić na codzienność
Wcale nie widzimy
Pomiędzy wierszami
Jak jesteśmy tu samotni
Chociaż tylu ludzi znamy
Niewidziani
Za milczenia drzwiami
Wszędzie wokół nas
Wszędzie wokół nas
Podaj dalej
Życzliwości fale
Jeszcze jeden raz
jeszcze jeden raz
Więcej mnie nie pytaj
Ja już nie chcę kłamać
Czemu trudno być człowiekiem
A tak łatwo dać się złamać
Może by spróbować
Zamiast swoich racji
By na przykład zabić nudę
Odrobiną akceptacji
Niewidziani
Za milczenia drzwiami
Wszędzie wokół nas
Wszędzie wokół nas
Podaj dalej
Życzliwości fale
Jeszcze jeden raz
jeszcze jeden raz
Co jest za tą siódmą górą, tam ?
Obraz, który czasem śni się nam,
mały chłopiec z piłką bawi się,
nad podwórkiem krąży jego śmiech.
Obraz przeskakuje niby slajd
wiosna, drzewo, ławka, jakiś park.
Chłopiec trochę podrósł, siedzi sam,
stracił pierwszą miłość, żal go nam!
Te obrazy bolą dziwnie tak,
te obrazy z nim,
niespodzianie w oczy pieką jak,
jak gryzący dym
i zgadywać nawet nie chcesz, nie
kim on może być.
Te obrazy prześladują Cię
nie chcesz o nich śnić.
Nic nie boli, tak jak życie,
nic nie boli nas,
to olśnienie i odkrycie,
że przemija czas.
To odkrycie i olśnienie,
że nas będzie brak.
Nic nie boli jak istnienie,
nic nie boli tak!
I ostatni obraz, który znasz,
w lustrze przegranego chłopca twarz.
Te obrazy dziwnie bolą tak,
te obrazy z nim.
Niespodzianie w oczy pieką jak,
jak gryzący dym
i zgadywać nawet nie chcesz, nie
kim on może być.
Te obrazy prześladują Cię,
nie chcesz o nich śnić
Nic nie boli, tak jak życie,
nic nie boli nas,
to olśnienie i odkrycie,
że przemija czas.
To odkrycie i olśnienie,
że nas będzie brak.
Nic nie boli jak istnienie,
nic nie boli tak!