Czasem myślę, że mi szczęścia brak
Wszystko jakoś się układa wspak
Życie obok ciągle mija mnie
Jakby dziwną prowadziło grę

Inni głową dotykają chmur
Mają jakiś patent jakiś wzór
Albo z nieba usłyszeli głos
To wystarczy im na piękny los

Coś były wiem...
Spóźniłem się
Gdzieś czekał ktoś
Nie ma go...

Przegrywać czasem to normalna rzecz
Upadać nisko by się wyżej wznieść
I czasem gdy zaboli cię nie wstydzić się swych własnych łez
To także zwykła, to normalna rzecz

Wciąż się zrywa cienka, krucha nic
Ludzie mówią: swoją szanse chwyć
Więc na oślep znowu rzucam się
Tylko pustkę tak jak zawsze tnę

Coś były wiem...
Spóźniłem się
Gdzieś czekał ktoś
Nie ma go...

Przegrywać czasem...


Siądź, pomówmy, spróbuj przyznać, nie tak pojęliśmy świat

Pogoń, tempo, forsa, biznes, nasz manifest od lat
Zęby, łokcie, w górę wyżej, ważny cel a nie chwyt,
Ktoś tam płacze, komuś krzywda, ale górą nasz spryt!

Błędne koło, błędny krąg,
Które ktoś do przodu pchnął,
Pędzi, wciąga, wiruje, wiruje wciąż...

Otworzysz oczy, stwierdzisz kiedyś,
Zostałeś sam w wysokiej wieży,
Widoki piękne lecz cóż z tego,
Coś zostało zgubione, zgubione...
I coraz bardziej wokół pusto,
Jedyny twój przyjaciel lustro,
Widoki piękne lecz cóż z tego,
Coś zostało zgubione, zgubione, zgubione!

Pomyśl dobrze, spróbuj przyznać, nie tak pojęliśmy świat,
Kiedyś wiersze, radość ludziom, teraz czegoś w nas brak,
Zęby, łokcie, w górę wyżej, ważny cel a nie chwyt,
Ktoś tam płacze, komuś krzywda, przyznasz stary, że wstyd...

Błędne koło, błędny krąg,
Któreś sam do przodu pchnął,
Pędzi, wciąga, wiruje, wiruje wciąż...

Otworzysz oczy, stwierdzisz kiedyś,
Zostałeś sam w wysokiej wieży,
Widoki piękne lecz cóż z tego,
Coś zostało zgubione, zgubione...
I coraz bardziej wokół pusto,
Jedyny twój przyjaciel lustro,
Widoki piękne lecz cóż z tego,
Coś zostało zgubione, zgubione, zgubione!