Publikatory tyralierą wyszły na żer
Już mikrofony łapią pilnie każdy szmer
Kamery patrzą zimno w oczy
Już nie podskoczy nikt

Fotoreporterzy, czujni tropiciele
Migawki naciągnięte i wybrane cele
Niechybnie pójdą do ataku
Czekając znaków swych

To na arenę wkraczają masmedia
Światło, światło i dźwięk
Wszyscy na plan, zaczyna się komedia
I natłok, natłok szczęk

Operatorzy ciasną ławą zwarli już front
Pomocy wzywać teraz niewiadomo skąd
Już otoczyli drogich gości, ruszyli w pościg już

W kąt Cię gdzieś zagonią światłem reflektora
Najlepiej im się poddać, migać się nie pora
Migawki strzelą chłopie, już są na tropie tuż

To na arenę wkraczają masmedia
Światło, światło i dźwięk
Wszyscy na plan, zaczyna się komedia
I natłok, natłok szczęk

I już w okienku nienaganny spiker ma straż
I chcesz czy nie chcesz czujesz
Za chwilę czujesz, że grasz
Pozdrawiasz krewnych i znajomych
Na półświadomy barw

I nagle się odmienia wewnątrz w tobie wszystko
Już w głębi duszy czujesz, że chcesz być artystą
I już z tym faktem wołasz: "Jazda, wystąpi gwiazda - JA"

To na arenę wkraczają masmedia
Światło, światło i dźwięk
Wszyscy na plan, zaczyna się komedia
I natłok, natłok szczęk



W butach Ci wszedł
W twoje pragnienia podły los
Chciałeś być kimś
A on Ci kazał robić coś
Na cud nie czekaj
To już było
Więc Ty
Sam pchaj swój wózek pod górę
Bo po tej stronie nadziei
Jesteśmy wszyscy
Dopóki w sercu nam muzyka gra

Pewnie byś chciał
Naftowe pola w ręku mieć
Nie robisz nic, a pełna kieszeń
Duża rzecz
Na cud chcesz czekać
To nie kino
Więc ty
Sam pchaj swój wózek pod górę
Bo po tej stronie nadziei
Jesteśmy wszyscy
Dopóki w sercu nam muzyka gra
Zaczarowany krąg
Tak niewiele w nas się zmienia
Po co się spieszyć
Po co się spieszyć

A gdyby tak
Otworzyć oczy, zbudzić się
Zobaczyć, że ktoś obok żyje, kocha Cię
Na cud nie czekaj
To już było
Sam wiesz
Jak pchać swój wózek pod górę
Bo po tej stronie nadziei
Jesteśmy wszyscy dopóki w sercu nam muzyka GRA!