Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Świt mnie znalazł pustelnikiem
Któryś z rzędu raz
Byłaś słowem, śpiewem, krzykiem
Wiosną mego dnia
Przybądź nagle, W drzwi zastukaj
W sień magicznie wejdź
Tam gdzie śnieg i wiatr i słońce
I gdzie pada deszcz

Bo cały świat bez Ciebie
Jest szary aż po dach
I nie ma gwiazd na niebie
I nie ma ważnych spraw

Jesteś plastrem na mej dłoni
I przekorą chwil
Czarodziejem, przewodnikiem
Nutą, która brzmi
Bądź na stole chleba kromką
Światłem, które znam
Wróć od końca do początku
Tylko Ciebie mam

Bo cały świat bez Ciebie
Jest szary aż po dach
I nie ma gwiazd na niebie
I nie ma ważnych spraw



Ogień i woda, woda i ogień,

Cztery pory roku, anioł i bies
Wszystko to w jednej tylko osobie,
Niepojętym trafem mieściło się.
Woda i ogień, ogień i woda
W tej dziewczynie było wszystkiego dość
Wszystko bez reszty, nawet uroda,
Tak przeciwne sobie jakby na złość.

Ogień i lód
Kamień i serce
Gorycz i miód
I nawet więcej (2x)

Ogień i woda, woda i ogień
Z pogodnego nieba ulewny deszcz,
Spadał tak nagle na twoją głowę
Że nie miałeś czasu by schronić się.
Woda i ogień, ogień i woda,
Dziwne że to w końcu trwało aż rok,
Kiedy pomyślę, trochę mi szkoda
Tych żywiołów które odeszły z nią.

Ogień i lód
Kamień i serce
Gorycz i miód
I nawet więcej (2x)


Zbudzony po latach w gwiezdnej otchłani,

Uniosłem powieki ciężkie jak kamień.
W paradzie sunęły nad moją głową,
Księżyców i planet świetliste roje...

Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...

Zegary na statku szumiały obco,
I coraz dalej było do trzeciej od słońca.
Przez pusty korytarz na oślep biegłem,
Niepewny, czy jestem w niebie czy w piekle...

Nie ma końca tej podróży,
Głos ze snu słyszałem wszędzie;
Nie ma końca tej podróży,
Wiesz, że nigdy go nie będzie...