Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jak nocy cień, jak zgubiony nocą dzień
Idę przez pusty plac
Kroków swych słyszę głos
Goni mnie noc

Wołam do gwiazd, słyszę ich śpiew
Wieczny nieba śpiew
Jaki mały w świetle gwiazd każdy z nas jest

Czy tam jest jeszcze cisza jezior?
Czy tam jest jeszcze ptaków śpiew?
Czy tam jest jeszcze dziecka płacz?
Czy tam jest jeszcze zieleń drzew?

Jak mowę gwiazd, jak tajemnicę poznać ich?
Jak ich zrozumieć głos?
Zostać tu czy odejść tam?
Co da mi los?

Wołam do gwiazd, słucha mnie ktoś?
A może nic?
Może gwiazdy wieczne już martwe w pustce tkwią?

Czy tam jest także cisza jezior?
Czy tam jest także ptaków śpiew?
Czy tam jest także dziecka płacz?
Czy tam jest także zieleń drzew?

Czy tam jest także cisza jezior?
Czy tam jest także ptaków śpiew?
Czy tam jest także dziecka płacz?
Czy tam jest także zieleń drzew?


Zachodzi dzień
Zmrok do morza wlewa się
Monotonny plusk fal o dziób już układa mnie do snu

Pewnie też się kładziesz spać
Pośród tapet z białym bzem
Jestem ciekaw czy ta łza, jedna łza oderwała się od rzęs

Gdy ci będzie bardzo źle
Odgryź czekolady kęs
Bo włóczęga taki dumny jak ja nie odwdzięczy tobie się za gest

Nie odwdzięczy się za dom
Wysprzątany, lśniący własny kąt
Brudno-żółta mgła i podobny dzień do dnia
Tyle tylko jesteś wart ile tych papierków masz - ile masz!

Tam gdzie mój kraj już o piątej wstaje dzień
Choć nie wszystko jest tam naj
Tylko tam nie będziesz nigdy nudzić się
Te "hello" i "good bye" jeszcze długo będą ścigać mnie
Zanim ja usłyszę znowu znane mi "witaj w domu stary, cześć!"


Zapal choćby świeczkę

Zamiast kląć na ciemność
Z barykady zdejmij kamień
Zamiast bluźnić na codzienność
Wcale nie widzimy
Pomiędzy wierszami
Jak jesteśmy tu samotni
Chociaż tylu ludzi znamy

Niewidziani
Za milczenia drzwiami
Wszędzie wokół nas
Wszędzie wokół nas
Podaj dalej
Życzliwości fale
Jeszcze jeden raz
jeszcze jeden raz

Więcej mnie nie pytaj
Ja już nie chcę kłamać
Czemu trudno być człowiekiem
A tak łatwo dać się złamać
Może by spróbować
Zamiast swoich racji
By na przykład zabić nudę
Odrobiną akceptacji

Niewidziani
Za milczenia drzwiami
Wszędzie wokół nas
Wszędzie wokół nas
Podaj dalej
Życzliwości fale
Jeszcze jeden raz
jeszcze jeden raz