Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Człowiek ten miał niepewny dość wzrok.
Prosił o żar, wpatrzony gdzieś w mrok.
Wciągnął dym, i nim skryła go noc, tak powiedział:

"Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam.
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam.
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok,
bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd;
ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie..."
Dookoła miasto całe właśnie kładło się spać,
tyle z tego zrozumiałem, że coś z nim jest nie tak.

Ulice dwie był dalej mój blok.
Chciałem już spać, lecz opornie to szło,
było coś, co sprawiało że głos wciąż słyszałem:

"Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam.
Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam.
Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok,
bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd;
ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie..."

Światła wtedy było mało, i pewności mi brak,
czy w dzienniku dziś widziałem jego, czy inną twarz...


Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...

Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...

Siostro mojej nadziei złej,
Dokąd dzisiaj w pośpiechu gnasz?
Niosąc werbel w orkiestrze dnia,
Nagłym chłodem przejęłaś mnie, to znak!...

Siostro moja, już zerwał się
Z szumem skrzydeł zgłodniały smok,
Ponad słońcem zatoczył krąg,
Gorejący odłupał kęs,
To znak dajesz mi
W najdłuższą drogę pora mi z tobą razem iść.
To znak, teraz wiem,
W najdłuższą drogę pora mi z tobą zabrać się!

Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...
Ile wróżb, ile snów zapomnianych od lat...

Siostro moja, nadziejo ma,
Czemu spieszno ci dzisiaj tak?
Krucze włosy potargał wiatr,
W pustych oczach radość i lęk, to znak!...

Siostro moja, nadziejo ma,
W kręgu słońca wiruje smok,
Dzień się chwieje, runęła noc,
Czarną wstążką oplata skroń
To znak dajesz mi
W najdłuższą drogę pora mi z tobą razem iść.
To znak, teraz wiem,
W najdłuższą drogę pora mi z tobą zabrać się!

Siostro mojej nadziei złej,
Dokąd dzisiaj w pośpiechu gnasz?
Niosąc werbel w orkiestrze dnia,
Nagłym chłodem przejęłaś mnie
Siostro moja, nadziejo ma,
W kręgu słońca wiruje smok,
Dzień się chwieje, runęła noc,
Czarną wstążką oplata skroń!...


Noc
To jest taki dzień
Który uczy nas spokoju
Nim ogarnie snem

Noc
To ścieżka do twych ust
Święta wojna i godzenie
Bliskich sobie dusz

Noc
Azyl myśli złej
To wyznanie dla bezdomnych
I bezsilny gniew

Noc
Wielka szansa by
Zauważyć w końcu niebo
Nie żałować chwil

Potajemnie płynie w nas
Krew wolności
Nocy czas
Gdy jednego serca jakby jest za mało
Wędrowania błogi sen
Twoje ciało
Moja krew
Kiedy wiesz już, że nic złego się nie stało

Noc
Trudnych pytań grad
I bolesnych rozmów
Które zniewalają nas

Noc
To tęsknota gdy
Wędrowania nazbyt wiele
A za mało chwil

Tak powoli płynie w nas
Krew wolności
Nocy czas
Gdy jednego serca jakby jest za mało
Wędrowania błogi sen
Twoje ciało
Moja krew
Kiedy wiesz już
Że nic złego się nie stało.