Zamykam znów mój hotel snu
Mieszkałem w nim tak wiele dni
Że zapomniałem już dlaczego chciałem śnić
Doganiam tempo zwykłych spraw nie rozumiejąc wciąż
Jak tramwaj chcę zatrzymać świat by znów do niego wsiąść
Nie łatwo mi odtworzyć owe dejavu
Za firanki słów zaledwie promyk lśni
Nie dojdę prawdy nigdy już

Gdy mi się śni pociągów świst przeganiam z oczu sen
I muszę szybko z domu wyjść, na dworcu napić się
Nie łatwo mi zapomnieć owe dejavu
I nie mało lat wybije serca rytm nim znowu spojrzę Tobie w twarz


Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz ?
Jak mam pewnym być ?
Trochę serca czasem okaż,
będzie łatwiej żyć!

Skąd mam wiedzieć, że coś znaczę,
skąd mam to wiedzieć, skąd ?
Zdradź się kiedyś, niech zobaczę,
zrób ten jeden błąd!

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
na twój światowy luz,
jak nocne radio taxi wzywasz mnie,
jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz,
czy to po prostu seks ?
Dziś z rozkoszy niemal szlochasz,
jutro będę ex!

Jeżeli myślisz, że nabiorę się
na twój światowy luz,
jak nocne radio taxi wzywasz mnie
jeszcze mi zapłacisz za ten kurs!

Radio taxi, radio taxi
Jak mam wiedzieć, że mnie kochasz ?
Jak mam pewnym być ?
Trochę serca czasem okaż,
będzie łatwiej żyć!

Może kiedyś to zrozumiesz,
kiedy ci będzie źle,
wykręcisz wtedy taxi numer
i nie dodzwonisz się

Radio taxi, radio taxi
radio taxi, radio taxi